szafy sterownicze

Prasa specjalistyczna o szafach sterowniczych i nie tylko

Wczoraj będąc w kiosku postanowiłam, że przejrzę dział z gazetami specjalistycznymi. Będzie to jakaś odskocznia od moich ulubionych pism kobiecych, bo w końcu każdemu znudziłoby się oglądanie zdjęć obecnie modnych ubrań i kosmetyków.

Ciekawy artykuł o szafach sterowniczych

szafy sterowniczeWłaściwie chciałam również dowiedzieć się czegoś ciekawego, czym mogłabym zaskoczyć przyjaciół przy kolejnym spotkaniu. Niewiele myśląc, chwyciłam numer jakiegoś pisma o elektryce. Na okładce były wielkie skrzynki pełne kabli – wyczytałam, że to szafy rozdzielcze. Przekartkowałam kilka stron i moim oczom ukazały się – nieco bardziej znane mi – stacje transformatorowe. Uświadomiłam sobie, że takie same mijam codziennie w drodze do pracy. W gazetce był też rozległy artykuł dotyczący czegoś, co wydało mi się bardzo podobne do szafek umieszczonych na okładce, ale jak się okazało, był to artykuł, który opisywał doskonałej jakości szafy sterownicze. Pełnią one nieco inne funkcje, choć dla mnie to jedno i to samo. Szybko zrozumiałam, że to pismo nie jest dla mnie, a wręcz mnie denerwuje, bo czytając nic nie rozumiem. Odłożyłam je ze smutkiem na miejsce. Jednak już dzisiaj w pracy miałam okazję zabłysnąć dzięki wiedzy zdobytej przez lekturę wczorajszej gazetki, otóż znajomy z pracy dyskutował z kimś o znaczeniu napięcia prądu, o tym, że za każdym razem trzeba zwracać uwagę, jakie urządzenie podłącza się do jakiego gniazdka, bo inaczej możemy wysadzić całą instalację elektryczną. Dołączyłam się do rozmowy, polecając mu rozdzielnice niskiego napięcia. Podałam parę faktów dotyczących ich zastosowania, a mój znajomy był tak zszokowany, że aż zaniemówił. Szybko wytłumaczyłam mu, skąd się na tym znam, oraz że na pewno może mi wierzyć. Uśmiechnął się z wdzięcznością, po czym wypytał mnie szczegółowo o nazwę tego pisma oraz co ciekawsze artykuły.

Przyznałam mu się wtedy, że ledwo je przekartkowałam, ponieważ nie było dla mnie klarowne. Okazało się, że mój znajomy z pracy jest z zamiłowania majsterkowiczem i często ociera się o elektrykę, więc dzięki mnie poznał nową, ciekawą lekturę.