Warszawskie szkoły tenisowe: zdrowie, sport, rywalizacja

Całe swoje życie bardzo musiałam pilnować swojego zdrowia i wagi. Te dwie rzeczy były ze sobą ściśle związane. Nie jadłam dużo, a tyłam ,gdy się nie ruszałam. A nie ruszałam się, bo kondycja była słaba. Nigdy nie znalazłam sportu, który do mnie by pasował, jakoś nie widziałam siebie w niczym.

Dzięki lekcjom tenisa odczuwa się radość?

lekcje tenisa warszawaDo czasu, gdy nie dorosłam i nie wyprowadziłam się do stolicy. Oczywiście podczas kolejnej wizyty u lekarza usłyszałam, pytanie czy uprawiam sport. Odpowiedziałam, że już prawie tak. Że podczas kolejnej wizyty będę już grać w tenisa. Wiem czemu przyszło mi to do głowy. Kilka dni wcześniej zobaczyłam reklamę lekcje tenisa warszawa i pomyślałam, że jeszcze tenisa nigdy nie próbowałam. Że może to jest mój sport? Wychowałam się w małym miasteczku, gdzie nikt w tenisa nie grał, ale teraz mogłam spróbować. Nic nie szkodziło mi iść na kilka lekcji i sprawdzić jak się z tym czuję. Teraz już musiałam, bo obiecałam lekarzowi. Głupio było się wycofać, więc przejechałam koło widzianego wcześniej bilbordu i spisałam numer. Tego dnia jeszcze, zadzwoniłam i zapytałam ile kosztuje jedna lekcja, po czym powiedziałam, że nic nie wiem, nic nie mam ze sprzętu ani ubrania, ale chciałabym spróbować. Mój instruktor tenisa, jak się później dowiedziałam z nim rozmawiałam, zaprosił mnie mimo to, w wygodnym stroju na kryty kort i powiedział, że spróbujemy. Od tego czasu minęło kilka miesięcy, a ja jestem coraz lepsza. Na każdej lekcji jestem obecna, skupiona i zadowolona. Mogę pobiegać, ale nie monotonnie, i rywalizować, co lubię.

Gdy następnym razem byłam u mojego lekarza, pochwaliłam się tenisem zanim o cokolwiek zapytał. Powiedział, że bardzo się cieszy, bo chodzi już nie tyle o fizyczne skutki ruchu, co o to co dzieje się w głowie. O wydzielane endorfiny i radość, którą czuję na korcie.